Jaskółki dobrej zmiany i koniec świata

przez Dariusz Węcławski

Bez kategorii

Koniec świata, jaki znała tzw. „prawica” – Władysław Kosiniak-Kamysz został liderem czerwcowego sondażu poparcia polityków prowadzonego przez IBRIS dla Onetu! Rzeczona „Prawica” popadła w związku z tym w mieszankę histerii i dezorientacji. Jak to? Jak ten chłopski lider śmiał zdetronizować ich Andrzeja, Najwyższego Depozytariusza Pióra Prezesa? Portal „wPolityce.pl” grzmi, że wynik sondażu jest kuriozalny, albowiem sondaż zleciało polskojęzyczne medium polsko-szwajcarskie. Zapewne nic choć odrobinę mniej idiotycznego wymyślić się nie dało, a jakoś wytłumaczyć się trzeba przed omotanymi propagandą sukcesu masami. Lepiej głupio niż wcale. Ale gdy w tym samym sondażu w ubiegłych miesiącach wygrywał Duda przed Szydło, niemiecko-szwajcarski kapitał zlecającego sondaż jakoś w oczy „prawicowych” interpretatorów rzeczywistości nie kłuł. Ciekawe zjawisko.
Paweł Kukiz w radiowej „Trójce” zwycięstwo lidera PSL tłumaczy… jego urodą. Ciekawe czym zatem wytłumaczy swoje drugie miejsce w tym rankingu? Ładnym… głosem? Zmęczoną, charyzmatyczna twarzą rockmana po przejściach?
„Wprost” natomiast pisze łagodnie o wyniku „nieoczekiwanym”. Szkoda, że tygodnik nie poszedł krok dalej i nie rozwinął się w temacie swoich oczekiwań co do opinii społecznej w tym zakresie. Z kolei politolog Jarosław Flis w komentarzu dla „Kraków News” upatruje przyczyn świetnego wyniku lidera PSL w… „codziennym armagedonie” i ostrych kłótniach pomiędzy liderami PiS i PO. I jakoś nikt nie zająknie się nawet o jego merytorycznych i konstruktywnych propozycjach czy pojednawczej, niekonfrontacyjnej narracji, tudzież trafnych wypowiedziach, o dotrzymywaniu obietnic przez PSL i jego prezesa. A tak właśnie buduje się zaufanie. Jakoś nikt nie łączy też tego wyniku z wynikami przedterminowych wyborów samorządowych, w których przedstawiciele PSL dają solidny łomot PiS-owcom, gdziekolwiek by się one nie odbywały. Tak było niedawno choćby w Opinogórze (wójt), a w ostatni weekend w Glinojecku (burmistrz), biorąc pod uwagę tylko jeden powiat ciechanowski.
Nikt nie zwraca również uwagi, że w sondażu, o którym mowa, tylko Władysław Kosiniak-Kamysz osiąga zdecydowaną przewagę głosów zaufania (36%) nad nieufnością (25,4%). U drugiego Kukiza stosunek ten wynosi 35,9% do 39,6%, u trzeciego Andrzeja Dudy 35,3% do 51,8%. Czwarty Mateusz Morawiecki ma 35,2% do 40,4%. Piąta na liście Beata Szydło 34,9% do 54,1%. Politycy opozycji Ryszard Pertu (6 miejsce) i Grzegorz Schetyna (9 miejsce) także mają przewagę nieufności nad zaufaniem. Czyżby to miała być pewna wskazówka co do lidera całej opozycji? Czemu nie?
Z kolei największym odsetkiem braku zaufania mogą „pochwalić się” Jarosław Kaczyński, Antoni Macierewicz i Zbigniew Ziobro.
Czy to wszystko o czym piszę można uznać za jaskółki prawdziwej dobrej zmiany? Oby. Na razie cieszę się, że mój Kolega, jeszcze z czasów działalności w ludowej młodzieżówce FML, zdobył takie zaufanie Polaków.
20170628_121007

http://zielona-zaraza.blog.pl/2017/06/28/jaskolki-dobrej-zmiany-i-koniec-swiata/

Wróć

Dodaj komentarz

Prosimy obliczyć 2 plus 6.

Zielona Zaraza to też profil na FB

Możesz komentować wpisy tutaj lub zajrzeć na oficjalny profil