przez EK (0 komentarzy)

Orylska jednak bez wycinki?

foto: google maps

I oto jest! Po zebraniu ponad 300 podpisów pod petycją w obronie drzew, ratusz odpowiedział na interpelację radnej - odmawiając wycinki.

I wydawałoby się, że to koniec sprawy. Nic bardziej mylnego. Trzeba pamiętać o nieprzyjemnych faktach. Już w 2018 roku sprawa była poruszana. Na początku 2019 r. inny radny złożył interpelację odnośnie wycinki tych dwóch drzew. Wtedy dowiedzieliśmy się, że z wnioskiem o wycinkę do prezydenta miasta zwróciła się komenda powiatowa policji. Ten zwrócił się o zgodę na wycinkę do Wojewódzkiego Mazowieckiego Konserwatora Zabytków. A Konserwator? NIE zgodził się na usunięcie kasztanowców. Argumentował, że drzewa są zdrowe, mimo bliskości drogi nie stanowią zagrożenia. Nie zasłaniają znaków. A wraz z innymi, rosnącymi przy ul. Orylskiej kasztanowcami, tworzą aleję.

To tylko dzięki decyzji konserwatora drzewa wtedy ocalały!
Tylko jeden urzędnik zachował się jak należy. A co z resztą? Czy naprawdę trzeba było podnosić aż taki raban żeby ocalić dwa stare drzewa?

W tym mieście, w którym urzędnicy kochają beton - tak trzeba! Ocalono dwa drzewa, a co z pozostałymi? Niszczone corocznym ogławianiem, zastępowane kijkami, krzewami i trawą są tylko atrapami pięknych drzew. Jak długo ma to tak wyglądać? Teraz urzędnicy kreują się na obrońców drzew i zieleni, a ile bezsensownie wyciętych drzew mają na sumieniu?

Drzewa ocalały bo zależało na tym ludziom, którzy widzą to miasto inaczej niż urzędnicy. Dzięki ludziom, którzy potrafią o tym głośno i dobitnie mówić. Którzy mają dosyć betonu, kostki brukowej. Mają dosyć parczków zamiast parków. Mają dosyć radnych, którzy po najmniejszej linii oporu próbują nam to miasto zmieniać w betonową pustynię. Pustynię z kijkami zamiast drzew. Walczymy z nimi. I wygrywamy. Brawo WY. Brawo MY!

Urzędnikom chcę powiedzieć jedno: liczcie się ze zdaniem ludzi, bo to oni są miastem. Nie przyklejajcie się do oddolnych inicjatyw. Nie róbcie z siebie "dobrej władzy" dopiero wtedy, gdy nie macie już innego wyjścia. Sprawa drzew pokazała, że dopiero na końcu postanowiliście stanąć po stronie mieszkańców. Wcześniej uruchomiliście tylko decyzyjną machinę. Wygrali mieszkańcy i ich wizja miasta. I tak powinno być zawsze. Niech wygrywają drzewa. Niech wygrywają kolejne pokolenia.

Przychodzi mi do głowy jeden cytat: "Rewolucji nie można kupić, nie można jej też zrobić. Rewolucją możesz tylko być, albo jest w Tobie albo nie ma jej wcale."
Dla tych co wolą po angielsku: “You cannot buy the revolution. You cannot make the revolution. You can only be the revolution. It is in your spirit, or it is nowhere.”
― Ursula K. Le Guin, The Dispossessed

Wróć

Komentarze

Dodaj komentarz

Prosimy obliczyć 7 plus 5.
Ktoś niespełna rozumu (czyt. urzędnik z Brukseli) wykombinował, że skoro on jest durny, to inni ludzie też, i muszę każdego odwiedzającego poinformować, że każda przeglądarka używa ciasteczek, a jeśli zostawisz swój email w formularzu komentarza, to strona go zapisze. Ależ to niebywałe. Normalnie szok...

A wiesz, że jak napiszesz coś w komentarzu, to zostanie to opublikowane? No i pojawi się jako komentarz! No to Cię pewnie zaskoczyło. Dobrze, że takich mądrych urzędników mamy, bo bez tej informacji wcale byś o tym nie wiedział. Podobnie jak o tym, że jeśli zaznaczysz chęć informowania o nowych wpisach, to adres e-mail zostanie zapisany i dostaniesz na niego... informację o nowych wpisach. Zaskoczony?

Zainteresować Cię może jeszcze to:

przez RR

Ciechanowskie atrakcje

Atrakcje dla turystów, których w mieście... brak

+