przez RR (0 komentarzy)

Chcą dalej pracować w miejskich instytucjach...

Na fejsbukowym profilu powiatowych struktur .Nowoczesnej pojawiło się oświadczenie podpisane przez Zarząd jej ciechanowskiego koła.

Oświadczenie wydano w odpowiedzi na informację, że kandydatem połączonych sił Po i .N w nadchodzących wyborach samorządowym w Ciechanowie będzie... Waldemar Wardziński. Tak. Ten Waldemar Wardziński, poprzedni prezydent Ciechanowa. Prezydent, który przegrał nieznacznie w 2014 roku. I to tylko głosami ludzi, którzy zazwyczaj do wyborów nie chodzili.
Nie wiem kto bardziej tą informacją się wystraszył, urzędujący prezydent (PSL) czy zarząd pewnego ciechanowskiego koła (.N).
Na lokalnej tzw. scenie politycznej od dawna mówiło się, że urzędujący prezydent, Krzysztof Kosiński, dogaduje się z różnymi ugrupowaniami po to, by (czyżby w zamian za jakąś korzyść?) nie wystawiali przeciw niemu nawet potencjalnych konkurentów.

Król miał być tylko jeden. A każde ugrupowanie myślące inaczej dostać miało coś w zamian za zmianę myślenia. I wszyscy byliby zadowoleni.
Cały ten misterny plan w dniu dzisiejszym poszedł w piiiiii... ;)
Prawdziwe władze partii zdecydowały.

Widocznie władze miejskie chciały, tak długo jak się tylko da, udawać, że nie mogą znaleźć odpowiedniego kandydata, który powalczyłby jak równy z równym z obecnym prezydentem. A potem się rozejść spokojnie do swoich zakładów pracy, często w miejskich instytucjach.

Koło miejskie wyraża oburzenie wystawieniem kandydata w Ciechanowie. No i fajnie. Nie może być przecież tak, że to nie władze powiatowe czy miejskie decydują o kandydacie na prezydenta miasta.
Zaraz, a kto obecnego prezydenta wytypował? Władze miejskie? Powiatowe?

Tyle, że to co innego, bo to PSL.
Więc ja zapytam: a co za różnica, skoro koło .N w Ciechanowie założone zostało przez dyrektorkę miejskiej instytucji kultury? Stało się to zdecydowanie za wiedzą i przyzwoleniem (żeby nie powiedzieć, że z inspiracji) urzędującego prezydenta (PSL).

- Uważamy, że sprawy lokalne tego rodzaju, zwłaszcza w tej konkretnej sytuacji, należy rozstrzygać na poziomie lokalnym - pisze szefowa miejskich struktur Nowoczesnej, Jola Grudzińska.

"Zwłaszcza w tej konkretnej sytuacji" - czytamy. Hmmm... A jaka to szczególna sytuacja jest w mieście? Chyba tylko ta, że spora grupa członków miejskiego koła, to pracownicy miejskich instytucji albo podmiotów zależnych.

Oj, panikę widzę. Panikę. Nie udało się dokonać pacyfikacji lokalnych struktur PO, za pomocą małego koła Nowoczesnej? Szkoda, nieprawdaż... Krzysztofie?

Teraz to dopiero kampania nabierze rumieńców. Sąd już przecież rozstrzygnął parę kwestii między tymi panami podczas poprzednich sporów wyborczych.

No to pozostaje "kołom miejskim" zalecić daleko idącą wstrzemięźliwość w ocenie działań zwierzchników. Bierzcie przykład choćby z niektórych miejskich Zarządów Osiedli. ;)

Niech wygra najlepszy! I niech walczą. Niech nas obywateli przekonują do swojej wizji tego miasta. Jeśli tylko ją mają. Dla dobra tego miasta, a nie partykularnych interesów któregokolwiek z nich.

No to czekamy jeszcze na prawdziwego kandydata PiS. Szef lokalnych struktur to na taką bitwę za mało. Zdecydowanie za mało...

Wróć

Dodaj komentarz

Prosimy dodać 6 i 6.

Zainteresować Cię może jeszcze to: